Bułgaria poza szlakiem

wpis w: wydarzenia | 0

PIĘKNE MAŁE ŚWIATY – fotografie i opowieści z bułgarskich wiosek. Prezentacja Pameli Kaczmarek. Cafe PoWoli, 24 marca, godz. 18.30. Wstęp wolny!

 

Mam na imię Pamela Kaczmarek i od kilku lat podróżuję po Bułgarii. Po górach i ukrytych wśród nich wioskach, w których zatrzymał się czas. Fotografuję i spisuję opowieści ich mieszkańców.

 

W Cafe PoWoli chciałabym opowiedzieć o mojej zeszłorocznej podróży po Bułgarii, podczas której przemieszczałam się stopem, lokalnymi autobusami, jak również pociągiem – w tym koleją wąskotorową, która przemierza najbardziej wysokogórską trasę na Bałkanach. Po drodze zatrzymuje się ona w licznych wsiach i jest to istna podróż w czasie.

 

Odwiedzałam zapomniane wioski, w których ludzie opowiadali mi nie tylko o swoich obyczajach, miejscowych legendach, lecz także o życiu codziennym, oprowadzali mnie po okolicy i przygarniali na noc. Jeździłam po wioskach bułgarskich muzułmanów, które często położone są wysoko w górach. Tworzą oni zamknięte społeczności, które są bardzo mocno osadzone w tradycyjnej kulturze. Kobiety zapraszały mnie do domów, ubierały w ich przepiękne kolorowe stroje ludowe i obdarowywały rękodziełami. W jednej z takich wiosek poddałam się również leczniczemu orfickiemu rytuałowi, odprawianemu w pozostałościach po trackiej świątyni.

 

Chodziłam dużo po górach, zwłaszcza Pirynie i mistycznych Rodopach. Bo Bułgaria to zapierająca dech w piersiach przyroda – górskie szczyty, nieskazitelne jeziora, wodospady i półdzikie konie. A wśród nich kryją się często pozostałości po starożytnych Trakach.

 

 

Opowieść Pameli uzupełni jej tata – Krzysztof Kaczmarek, który pozostawił swoje serce w Bułgarii jeszcze za czasów studenckich. To tam rozpoczął swoją przygodę z alpinizmem i taternictwem jaskiniowym. 9 lat temu zainteresował się zupełnie nowym dla siebie sportem, jakim jest HIGHLINE, czyli chodzenie po wąskiej elastycznej taśmie zawieszonej między dwoma punktami na dużej wysokości. Bułgaria okazała się idealnym miejscem do uprawiania tego ekstremalnego sportu. Krzysztof nie spodziewał się jednak, że podczas przemierzania górskich ścieżek w poszukiwaniu jak najpiękniejszych miejsc pod montaż i przejście taśmy, odkryje zapomniane, a bezcenne zabytki starożytności i średniowiecza. Highline’nowe wyprawy przecięły się zatem z podróżniczymi szlakami jego córki.

 

Zapraszamy do Cafe PoWoli
Warszawa, ul. Smocza 3 (róg Nowolipki)
facebook.com/CafePowoli